pages bottom


Reserved to jedna z najbardziej modnych ostatnio marek, serwujących nam najnowsze trendy w modzie na codzień. Strzałem w dziesiątke dla Reserved'a okazało się utworzenie sieci sklepów RE-Kids, który zapewnia modne, kolorowe, a przede wszystkim wygodne ubrania pociechom.

Nowa kolekcja Reserved już w salonach. Wiosna Lato 2010 to kolekcja sięgająca inspiracjami do mody eleganckich lat 50-tych i wygodnych 90-tych. W nowej kolekcji liczy się jak najlepsze zestawienie wygody i komfortu z klasyczną elegancją. Taki miks nie jest łatwy do osiągnięcia, jednak projektanci Reserved wiedzą co robią. W nowej kolekcji Reserved spotkamy się z wieloma kontrastami – od wspomnianego: wygoda – elegancja przez połysk – mat po kolorystyczne kontrasty między pastelami a bardziej świeżą, owocową pełnią kolorów lata.
1
Nowa kolekcja Reserved Office pojawia się w salonach w dwóch liniach:
Geometrical – to moda elegancka, wręcz biznesowa, futurystyczne cięcia i bryły nadają jej wyjątkowo biurowy wygląd. W projektowaniu fasonów wykorzystano geometryczne wzory, kolory wykorzystane w tej kolekcji to biel i czerń, blady róż oraz akcenty bardziej żywych, owocowych kolorów. Linia “Harem Urban” to linia dla kobiet lubiących styl nieco odważniejszy, czasem wręcz ekstrawagancki. Garnitury w tej części kolekcji często zdobione są dodatkami typu cekiny czy zwierzęce nadruki.

2
Kolejna kolekcja to Office Summer, która podkreślać będzie kobiecą figurę dopasowanymi fasonami i eleganckimi kolorami. Office Summer to kolekcja inspirowana morską bryzą, nawiązuje ona zdecydowanie do klimatów marinistycznych, kolory to zestawienie bieli z innymi morskimi kolorami – niebieskim, szarym, piaskowym. New Grunge to moda szukająca inspiracji w latach 90-tych i w fenomenie amerykańskiej muzyki “grunge”. Jak na grunge przystało musi pojawić się koszula w kratę, teinsówki i dżinsy. Popularne będą tu stylizacje parowarstwoe – “na cebulkę”. Dla złamania wystylizowanego niechlujstwa elegancją wprowadzono marynarki, które idealnie nadają się do podkreślenia nietuzinkowego wyglądu.

Propozycje produktów ze sklepu:
3
Kolekcja Romance to drapowane jersey’e, delikatne, powiewne szyfony. Kolekcja zdecydowanie bardziej kobieca i delikatna, kobiece atrybuty podkreślają użyte jedwabie, nadruki w postaci bukietów, groszków lub koronek. Kolekcja Reserved Luxury Jungle to z kolei ciekawe połączenie mody militarnej z tropikalnyim akcentami. Elementy mody safari łączyć się będę z moro i zielenią.

funk&soul sweter funk&soul kurtka

Główne kolory tej kolekcji to beż, czerwień, brązy czy musztardowy żółty. Następna kolekcja Reserved na wiosnę i lato 2010 to Chemical Girl. Styl tej kolekcji zachacza o wizerunek lat 80-tych, proste linie, sportowy look, fluoresencyjne kolory, wszechobecny minimalizm – tak w skrócie można by opisać tą część kolekcji Reserved.

4
Dla młodszych amatorek mody Reserved poleca kilka młodzieżowych linii w kolekcji “Retro Lolita”:
Pin up girls nawiązuje do kolorowych teledysków, pop artu.
Child Woman to kreacje słodkiej lolity, łączące modę młodzieżową z modą lat 50-tych w otoczeniu subtelnych róży, granatów i czerwieni.
Tak jak zapowiadaliśmy obok mody lat 50-tych pojawi się fascynacja latami 90-tymi. Made in Tokyo to bardziej drapieżna, rockowa odsłona lat 90-tych w opozycji do której stoi Tineeger – sportowy, studencki styl z campusowymi aplikacjami. Do wyboru do koloru!


poprzednie kolekcje Reserved:
kolekcja Reserved Jesień 2009
kolekcja Reserved Abstracted Wiosna Lato 2009
kolekcja Reserved jesień-zima 2009
Zobacz/Dodaj oferty pracy w sklepach Reserved w Polsce!





48 Komentarze »

avatar January 24th, 2009 Aneta Says:

Dnia 23.01.2009 ok godz. 16:45 chciałam kupić torebkę w sklepie Reserved na ul. Rynek 33 w Lesznie.
Cena na metce torebki wynosiła 59 zł, natomiast w kasie Ekspedientka poinformowała mnie, że mam do zapłacenia 79 zł oraz że ktoś źle przykleił cenę.
Powiedziałam tej Pani, że to nie moja wina i że wedle obowiązujących przepisów powinna mi sprzedać towar po cenie, która jest na metce. Ekspedientka wdała się ze mną w dyskusję i powiedziała np. “teraz nikt mi nie udowodni, że taka cena była na tej torebce” (pospiesznie ją odklejając). W tym samym czasie prze inną ekspedientkę obsługiwana była inna klientka z podobną sprawą – wynika z tego, że w tym sklepie takie sytuacje nie są rzadkością.
Torebka nie została mi sprzedana po cenie z metki, po innej jej nie kupiłam. W sklepie tym zostalam bardzo źle potraktowana, ekspedientka była bardzo nieuprzejma – nic sobie nie robiła z tego, że łamie prawo.
Zgłłam sprawę do UOKiK.

avatar January 31st, 2009 Agata Says:

U mnie było dokładnie to samo… chciałam sobie kupić spodnie. Na metce była cena jak sie nie myle 125zł jak juz chcialam zapłacic to ekspedientka mi powiedziala ze spodnie kosztują 160zł i ze ktos sie pomylil z ceną. Spodni nie kupiłam oczywiście;]
pozdrawiam

avatar February 5th, 2009 Adam Says:

Te przeceny i wyprzedaże to jedna wielka fikcja! Polscy handlowcy kombinują, żeby wydoić możliwie najwięcej kasy od klienta. Chwytają się wszelkich metod, by ten cel osiągnąć. Kupują towar na wyprzedażach za granicą i sprzedają u nas jako nowy po cenie kilkakrotnie wyższej. Taka smutna prawda…

avatar February 5th, 2009 Adam Says:

Łapczywość tych ludzi nie zna granic! Mój kolega mieszka w Manchesterze (Anglia) i zagląda do galerii handlowych co jakiś czas. Odzież kosztuje tam dwukrotnie mniej aniżeli w Polsce, mimo że zarobki są kilkakrotnie wyższe. Sprzedawcy wychodzą tam na swoje, a naszym wszystkiego jest mało. Pieniądze ponad wszystko! Ręce opadają!!!

avatar February 24th, 2009 Daria Says:

A ja miałam taką sytuacje, wybrałam sobie apaszke w orsay. Nie ukrywam że wzięłam ją głównie z powodu ceny 4,90 która była przyklejona jako wyprzedaż. Troche mnie to zdziwiło że za 4,90 i spytałam eksedentki czy aby na pewno pani potwierdziła, że cena taka jak na metce. Mysle sobie ok ide do kasy grzech nie brac takiej okazji. Przy płaceniu Pani mnie informuje że apaszka kosztuje 34,90 uhhh nnieźle sobie myslie i mówie jej że cena jest inna i bez problemów sprzedała mi za 4,90 wzięła tylko tą metkę dla potwierdzenia że rzeczywiście tyle tam było. I bez żadnego gadania. No ale w koncu orsay to nie to co polski reporter od razu widać różnice w podejsciu do klienta. A i ciuchy w tym reporterze jakieś takie szmaciane się zrobiły na początku były ok ale teraz za takie ceny jak oni sobie zyczą nie warto kupować tych ich szmat bo po praniu bluzki wyglądają jak ścierki do podłogi.

avatar March 1st, 2009 ann Says:

Widzę że oszukiwanie klientów w sklepach reserved jest codziennością. 14.02.2009 kupiłam wiosenny płaszczyk w sklepie reserved w Toruniu. Cena na metce 179 zł, płacąc przy kasie pani oznajmiła mi cene 199 zł. Ja jej na to ze cena na metce jest inna a ona ze cena jest taka jaka sie wyświetliła … coś jest nie tak. Płaszczyk kupiłam ale posiadam wszystkie dokumenty potwierdzające przekret w sklepach tego typu. Zastanawiam sie czy nie podać tego do UOKiK-u bo w myśl prawa cena na metce była ofertą na którą ja sie zgodziłam chcąc ją kupic. Uważajcie na te sklepy. !!!!

avatar March 1st, 2009 Zdenerwowany klient Says:

Witam chce się podzielić z Państwem styuacją która miała miejsce w Sklepie Reserved w Plazie w Lublinie. Sytuacja wyglądała tak: 1. Wchodzę z koleżanką na stoisko reserved. Ja poszłam oglądać spodnie a ona swoje rzeczy które chciała kupić(bluzkę itd.). 2. Znalazłam fajne spodnie i poszłam do przymierzalni przymierzyłam je i zawołałam koleżankę aby ona wyraziła swoje zdanie czy pasują.
3. Weszła na chwile ze mną do przymierzalni żeby zobaczyć jak leżą poprawić w razie czego.
4. W momencie kiedy wyszła, usłyszałam tylko rozkazujący ton który mówił do mojej koleżanki “proszę pani pójdzie ze mną” to mówiła pani z obsługi sklepu. Koleżanka oczywiście się zgodziła. Póżniej okazało się że to była kierowniczka.
5. Przebrałam się, kupiłam spodnie zapłaciłam za nie przy kasie.
6. Wyszłam ze sklepu i czekałam na nią ale nie długo bo zadzwoniła do mnie i poprosiła abym podeszła do pomieszczenia znajdującego się za kasą.
Sytuacją jaką zastałam była niezręczna, ponieważ kierowniczka wydzierała się na moją koleżankę, nie dała wogóle dojść do słowa darła się jak oszalała.
Twierdziała że weszłyśmy z jakąś dziewczyną która coś ukradła a my wogóle nawet jej na oczy nie widziałyśmy. Kierowniczka miała trudności z opisaniem tej dziewczyny(więc wychodzi na to że chciała zneleść kozła ofiarnego) i przyczepiła się że moja koleżanka ma charakterystyczną torebkę i dlatego twierdziła że wchodziła z tą dziewczyną co coś ukradła.
Wrzeszczałą aby podawać jej dane, opisywać ją a przecież jej wcale nie wiedziała.
Chciałyśmy dzwonić po POLICJĘ i bardzo żałujemy że tego nie zrobiłyśmy. Ponieważ aby udostępnić nam odczyt z monitoringu potrzeba jest policja. Chciała zadzwonić po policję ale jej pracownik nie był pewnien czy to my byłyśmy z tą dziewczyną i nie zadzwoniła.
Może sytuacją by się potoczyła inaczej jakbyśmy zadzwniły po policję i zobaczyły odczyt z kamer. A kamery by polazały prawdę. I to że jesteśmy bogu ducha winne.

avatar March 1st, 2009 Zdenerwowany klient Says:

Chyba już nie pójdę do sklepu (RESERVED) w którym każdego napotkanego klienta uważają za złodzieja. I w sytuacjach takich jak ta przypadkowy klient staje się od razu złodziejem. Nie ma to jak udane zakupy w sklepie który lubiłam i często odwiedziałam.
Gratuluję obsługi i kierowniczki która robi z klientów złodzieji.
Pozdrawiam i uważajcie na zakupy na tym stoisku bo można się okazać złodziejem… przykre zakupy ale… coż … brak słów.

avatar March 7th, 2009 Monika Says:

Witam!!!
Wszystkie ciuchy które mam z RESERVED Kalisz Cerfur są po praniu jak szmaty za co płacimy za metkę chyba więcej tam nie idę !!!!

avatar March 14th, 2009 XX Says:

piszecie o tych cenach ze cos kosztuje drozej niz na metce,macie racje i sprzedawca powinien sprzedac po cenie takiej jaka jest przyklejona ale sa sytuacje gdzie ludzie odklejaja cene mniejsza z innego produktu i naklejaja na wybrany przez siebie i leca do kasy…wszystko ma dwie strony.byly pracownik RE

avatar March 18th, 2009 joanna Says:

Raz zakupilam w Reserved spodnie dla synka ,po obejsciu w nich do przedszkola przyszedl z dziurami na kolanach,a po dokladnie obejrzeniu tych spodni zobaczylam liczne przetarcia na zgieciach i kieszonkach poprostu dziadostwo.stwierdzam wiec ze musialy dlugo lezec na polce i sie ich mole chwycily.a cena tych spodni to 79 zl .spodnie do jednorazowego uzytku.

avatar March 30th, 2009 STAFF Says:

Drogie Panie wiem, że jesteście rozżalone sytuacjami jakie przeżyłyście, ale na Boga litości trochę …

Rozumiem, że ceny są złe i pracownicy nie są w stanie tego upilnowac, rozumiem, że ktoś mógł kogoś posądzic o kradzież, ale w stresie różnie ludzie reagują a za towar w sklepie odpowiadają pracownicy finansowo, rozumiem też, że pracownicy czasami nie są życzliwi, ale podchodzą do klientów tak jak sami są przez klientów traktowani w większości.

Klienci sami przeklejają metki i zmieniają ceny !!!
Klienci uszkadzają towar, żeby kupic taniej!!!
Klienci kradną na potęgę i to załamac się idzie kto i jakie rzeczy próbuje ukraśc!!!

A jeśli chodzi o jakośc….

to może najpierw niech użytkownicy ubrań nauczą się czytac metki wszywki, które zawierają instrukcję dotyczącą prania…

ZERO JAKIEGOKOLWIEK ZROZUMIENIA!!!!

ZASTANÓWCIE SIĘ CZASAMI JAK JESTEŚCIE NA ZAKUPACH I ZAUWAŻCIE JAK LUDZIE TRAKTUJĄ PRACOWNIKÓW SKLEPÓW W GALERIACH HANDLOWYCH!!! JAKI BAŁAGAN ROBIĄ KLIENCI, JAK NIE SZANUJĄ TEGO CO PRZYMIERZAJĄ, JAK RZUCAJĄ CIUCHY NA PODŁOGĘ I PO TYM CHODZĄ, A PÓŹNIEJ KAŻDA Z WAS PRZYMIERZA TO PODEPTANE I UBRUDZONE OD MALOWIDEŁ I POTU UBRANIE!!!

AWANTURA O TO , ŻE NIE MOŻNA PRZYMIERZAC BIELIZNY?????
ZALAMAC SIĘ IDZIE … GDZIE TU ZACHOWANIE HIGIENY ????
W ŻYCIU BYM NIE ZAŁOŻYŁ MAJTEK GDYBYM WIEDZIAŁ ŻE KTOŚ JE WCZEŚNIEJ PRZYMIERZAŁ!!!!

POWODZENIA I WYROZUMIAŁOŚCI WIĘCEJ PODCZAS ZAKUPÓW ORAZ ZASTANOWIENIA SIĘ NAD WŁASNYM ZACHOWANIEM A DOPIERO INNYCH LUDZI :)

Z WYRAZAMI SZACUNKU…

STAFF :)

avatar April 16th, 2009 betsi Says:

Czytam wasze wypowiedzi i nie wirzę własnym oczom!!! Jestem stałą klientką Reserved i nigdy nie spotkałam się z tym zebym musiała zapłacic za ciuch więcej niz to było podane na metce. Wręcz przeciwnie!! Wiele razy zdarzyło mi sie zapłacic mniej niż to było podane na metce. Kasjerka informowała mnie przy kasie że te rzeczy są przecenione tylko jeszce nie zdążyli umieścic nowej ceny!!! Poza tym nie zgadzam się z tym że wszystkich klientów traktują tam jak potencjalnych złodzieji.Ja tam czuje sie swietnie i nie odniosłam nigdy takiego wrażenia. Sklepowe są bardzo uprzejme i zawsze służą pomocą. A ubrania bardzo dobrej jakosci. Wyglądaja świetnie nawet po wielokrotnym praniu. Co do posezonowych przecen to uwazam że są największe obniżki w porownaniu z innymi markami. Ciuszki można kupic za bardzo niewiele!

avatar April 25th, 2009 gonia Says:

ja jestem w pelni zadowolona kupuje telko na przecenach w re-d bo maja najwieksze a ciuchy naprawde swietne i dobrej jakosci pozdrawiam

avatar April 27th, 2009 Michal Says:

Jestem częstym klientem tego sklepu (najczęściej Gliwice lub Bytom) i jestem w 100% zadowolony. Spodnie się przetarły – oddali pieniądze, dziura w swetrze – oddali pieniądze. Co do jakości to nie mogę powiedzieć, że jest super, ale zła też nie jest. Imho dużo gorszej jakości rzeczy są np. w Reporterze.

avatar May 16th, 2009 olka Says:

witam , przeczytałam i trochę się zdziwiłam,
1) uważam że marki zachodnie są zdecydowanie gorsze od reserved, H&M mam przyjemność znać od 1994 r., z każdym kolejnym sezonem jest coraz gorzej a orsay to już wogóle szkoda słów
i po 2) nigdy nie zdarzył mi się żaden przykry incydent w jakimkolwiek sklepie reserved, również jestem klientką od wielu lat, natomiast spostrzeżenie klientów z leszna lub torunia świadczą byc może o tym iż w tamtych rejonach nie mieszkają zbyt uczciwi ludzie….temat do przemyślenia, mieszkam na śląsku i odnosze wrażenie że pewne syt u nas są ogólnie nie do przyjęcia….ludzie tu są po prostu uczciwi i pracowici….i co najważniejsze umiemy się szanować być może tu pies pogrzebany, pozdr

avatar June 8th, 2009 Anka Says:

Korzystałam nie raz ze sklepów resered w Bydgoszczy (Focus) i Gnieźnie, nigdy nie zdarzyła mi się jakakolwiek nieprzyjemność lub brak zadowolenia z towaru. Fakt, że uważnie czytam metki i do nich się stosuję.

avatar July 16th, 2009 Gosiia Says:

Witam,
jestem z wrocławia i tam robię zakupy. mnie również ostatnio w reserved( Magnolia Park handlowy) spotkała bardzo niemiła sytuacja-identyczna jak wyżej opisywana-inna cena na metce i przy kasie. Gdy się upomniałam i poprosiłam o rozmowę z menadżerką,musiałam najpierw czekac na nią dobre 15 min-pomiomo tego,że miałam na rękach płaczące,zmęczone dziecko. Pani potraktowała mnie bardzo niegrzecznie.ale nie dałam z wygraną-napisałam maila do “big bossów” i opisałam całą syt. ze szczegółami. sprawa została wyjaśniona, zapłaciłam tyle ile było na metce.Nie chodziło mi jednak o 20złotych różnicy w cenie tylko o sposób w jaki zostałam potraktowana oraz o poziom kultury osób zajmujących stanowiska kierownicze w sklepach.
pozdrawiam

avatar July 28th, 2009 ANa Says:

Widac, ze po uwadze pani, ktora pracuje w RE-d sa praktycznie same dobre opinie, co swiadczy, ze pisaly je pozostale panie/panowie pracujacy w tych sklepach. Po kilku wizytach w tych sklepach zdacydowanie zgadzam sie, ze ceny sa FAŁSZYWE o czym mozna przekonac sie dopiero przy kasie (i to nie tylko w okresie wyprzedazy). Kierownicy tych sklepow sa bezduszni i olewajacy!!! Nigdy nie kupie ani jednej szmaty w Reserved, poniewaz nie bede wspierac firmy nie szanujacej klientow.

avatar August 18th, 2009 bunny Says:

sluchajcie ja pracuje w reserved i przyznaje ze rzeczywiscie ceny nie zawsze zgadzają sie z tym co na metce i MY-pracownicy, kierownicy nic nie mozemy na to poradzić bo to nie nasza pomyłka tylko fabryk, dostawcó. staramy sie wyłapywac takie błędy alenie wszystkie się da. a jezeli chodzi o sprzedaż po niższej cenie to nie mamy nawet takiej możliwości.. bo na kase nabija sie taka cena jak w kodzie kreskowym, mozemy ją tylko zmniejszyć przy promocjach lub zniszczeniu jakiejs rzeczy, nie istnieje inna mozliwość. GDYBYŚMY SPRZEDAWALY RZECZY PO TYCH CENACH ZŁYCH-NIŻSZYCH Z METEK TO SAME BYSMY MUSIALY PLACIC ZA NIEDOBRY W KASIE, wiec pomyslcie, kto by sie na to zdecydował? skoro to nie nasze błędy, nie wymagajcie od nas niemożliwego, gtaka jest polityka firmy, my zwykli sprzedawcy nie mamy nic wiecej do powiedzenia…

a jeszcze dróga sprawa ze na naszych kamerach ciągle widzimy jak klienci samiprzelepiają niższe ceny na inne ciuchy.. Co w takiej sytuacji radzicie?? według tego co napisaliście powinnysmy każdej takiej osobie sprzedać ciuch po niższej cenie. paranoja. hehehe

avatar September 11th, 2009 lewaewa Says:

ja jestem zadowolona z zakupów w reserved. Bardzo lubię robić tam zakupy. Nigdy nie zdarzyła mi się jakaś przykra sytuacja. Właściwie tylko raz byłam niezadowolona z zakupu, ale przecież to był mój wybór…

avatar September 12th, 2009 zadowolana klientka Says:

A ja jestem zadowoloną klientką reRESERVED, często wstępuję na zakupy do tegoż sklepu i jeszcze nigdy nie przytrafiła mi się niemiła sytuacja!
Może sklep w Bytomiu to wyjątek?
szczerze jestem zadowolona i z jakości i z obsługi :)

avatar September 15th, 2009 b-pauli Says:

Witam wszystkich…..ja rowniez jestem klientka Re-d i Re-kids….jestem naprawde zadowolona z jakosci zakupionego towaru….jak zauwazono wczesniej -wystarczy spojrzec metke/wszywke i juz wiemy co , gdzie, z czym ….co do obslugi , hmmm….w Rybniku w centrach handlowych , profesjonalne podejscie do klienta i naprawde milo , az chce sie tam wrocic…wiem co mowie sama jestem handlowcem , wiec orientuje sie w sprawach obslugi klienta bezposredniej…pozdrawiam wszystkich … ;) )

avatar October 13th, 2009 karolinka Says:

hey! Ja również kupuję w sklepach reserved.
Jestem zadowolona z jakości ubrań kupionych prze ze mnie. Nigdy nie spotkałam się z opisanymi wcześniej sytuacjami. W Kaliszu (Carrefour) zawsze kupiłam świetne rzeczy. Nie wiem jeszcze co Wy chcecie udowodnić w tak perfidny sposób obgadując Reserved.

Pozdrawiam Karola :)

avatar October 29th, 2009 ania Says:

mam pytanie do pracownikow reserved. bylam w waszym sklepie i chcialam kupic berecik i szalik coreczce okazalo sie ze wlasnie ostatni kupila inna pani ale zauwazylam ze na wystawie jest taki model ale pani ekspedietka powiedziala mi ze z wystawy sie nie sprzedaje ze tak nie wolno. czy to prawda? jesli tak to dlaczego??

avatar November 29th, 2009 Ola Says:

mi nigdy się nic takiego nie przytrafiło, i uważam że ubrania z reserved są dobrej jakości, napewno lepszej niż zara czy h&m gdzi wszystko bardzo szybko sie niszczy!

avatar December 3rd, 2009 Ania Says:

Witam Says! Nie jestem pracownikiem ale z tego co się orientuje to jeżeli na wystawie widnieje cena przy produkcie to pracownik ma obowiązek zdjęcia go nawet do przymierzenia. Natomiast jeżeli nie ma ceny nie ma takiego obowiązku.

avatar January 1st, 2010 Asia Says:

Uwielbiam reserved! Większość moich ciuchów tam kupiłam. Mam tylko jedno zastrzeżenie, nie podobają mie się spódnice z najnowszej kolekcji, zupełnie nie pasują do mojej figury. W zeszłym roku były super spódniczki!

avatar January 2nd, 2010 marii Says:

Witam!
ja również nie pracuje w tej branży, ale uważam,że sytuacje które opisujecie należy wypośrodkować. To prawda że w sklepach można natrafić na nieprzyjemne ekspedientki ale również klienci zachowują się arogancko i nie szanują rzeczy, przerzucając i porzucając je byle gdzie(ciekawe czy w domu też tak postępują).Zresztą relacje klient -sprzedawca zawsze są zależne i wystarczy trochę dobrej woli aby się dogadać.Ja w sklepie Reserved kupuję tylko na wyprzedażach,a cena zawsze była zgodna z metką. Poza tym uważam że w momencie wyprzedaży cena jest adekwatna do jakości.

avatar January 6th, 2010 Irena Says:

witam,czytam wasze opinie o zmianie cen na metkach.. wiec ja pare dni temu mialam taka sytuacje… przymierzalam buty kosztujace 199zl (naklejona metka na kartonik z cena),nagle zobaczymyal ze na innych,identycznych widnieje cena 179.99 poprostu bez przyklejonej kolejnej metki,oczywiscie poszlam do kasy z tymi tanszymi, kasjerka powiedziala,ze nie ma mozliwosci sprzedania mi ich za 179.99 i poporsila kierownika, zmienil od razu cene i nabylam je po tej nizszej :)

avatar January 21st, 2010 marii Says:

Hej!
Nic nie piszecie o obecnej wyprzedaży – czy widziałyście jakieś ciekawe sweterki? A jak wam się podoba obecna oferta?

avatar February 7th, 2010 nieznajoma Says:

witam.chcialam tylko napisac ze reserwed w lesznie na rynku to jednym slowem bardzo nie mila obsluga i robienie zlodzieja ja juz mialam taka sytuacje i to z 3razy zrobili mnie zlodzieja chodz to nie prawda juz nie robie tam zakupow aha i jeszcze jedno kierowniczka bardzo wredna i nie mila.

avatar March 7th, 2010 Adzia Says:

dzisiaj zakupiłam sobie w reserved torebkę za 39, sweterek za 39 i jeansy za 49. Jeszcze pani kasjerka powiedziała, że mam 30% zniżki na ciuszki i zapłaciłam 106zł z groszami. Co do wypowiedzi STAFF-a to się zgadzam… Po prostu nie mają do nas zaufania.

avatar March 9th, 2010 sun Says:

hej uważam że tak jak traktujemy innych tak jesteśmy traktowani .Jakiś czas temu pracowałam w handlu i to naprawdę ciężka praca. Niemiłych klientów trudniej obsłużyć uprzejmie,tak więc bądźmy LEPSZYMI klientami. A swoją drogą nie mam złych wspomnień z zakupów w reserved wręcz przeciwnie… Ciuchy dobrze się noszą ale faktycznie przestrzegam zaleceń na metkach. pozdrawiam

avatar March 10th, 2010 Donata Says:

Od jakiegoś czasu często odwiedzam sklep Reserved, zwłaszcza gdy są mega promocje, np. końcówek kolekcji.
Owszem, zdarzyło mi się ostatnio, że upatrzyłam sobie portfel. Zostały trzy ostatnie – przecenione z 89 zł. Na jednym była cena 49 zł, a na dwóch 69 zł. Oczywiście było to pomyłką i idąc do kasy wszystkie kosztowały 39 zł.. ;) Zdarza się po prostu czasem tak, że pracownicy w sytuacjach dużych przeceń, wywołujących duży ruch i zamieszanie, nie nadążają na wszystkich rzeczach przykleić aktualne ceny. Ale nigdy nie pomyślałam, że to mogłyby być jakieś próby oszustwa z ich strony.

Trochę wyrozumiałości ludzie ;)

avatar April 13th, 2010 Annniaa Says:

Też miałam historie z inną ceną niż na metce gdzie przy kasie mnie to zdziwiło ale już nie chciałam robić problemów, a skoro sukienka mi się podobała to ją kupiłam. Zastanawia mnie jeden fakt a mianowicie to to dlaczego w reserved nie dają za darmo siatek jak w każdym innym sklepie tylko jak się chce to trzeba za nią zapłacić. Trochę głupie…

avatar April 29th, 2010 Asiunia Says:

Hej Annniaa i inni! Robiłam ostatnio zakupy nie w reserved i kupiłam torbę.Na metce była niższa cena niż w kasie, i powołałam się na to że obowiązuje mnie cena na metce i sprzedawca się oczywiście na to zgodził, bo nie ma innej opcji. Aha i cena ta nie była naklejona, tak więc nie mozna było jej przekleić, cena była wydrukowana.

avatar April 30th, 2010 agnes Says:

ja w przeciwieństwie do Państwa jestem zadowolona z sklepów Reserved !!!!! Kupiłam parę rzeczy w sklepie w Dębicy i wiele razy przy kasie Pani mi powiedziała “ta rzecz już jest tańsza mam informację w komputerze że została przeceniona” to naprawdę miło usłyszeć że masz zapłacić mniej !!!!!

avatar May 13th, 2010 kejt Says:

reserved to najlepsze ciuchy jakie mozna kupic . zawsze mezowi kupuje ubrania w tym sklepie i jestem zadowolona po praniu nic z tymi ubranimi sie nie dzieje wygladaja jak nowe . niektore osoby ktore na tym forum obrazaja temn sklep twierdzac ze po praniu ubrania sa jak szmaty powinny przeczytac instrukcje obslugi pralki – moze ustawiacie zly program !!!

RESERVED polecam :)

avatar May 18th, 2010 Dominika Says:

Cześć.

Pracuję w RE i chciałabym wyjaśnić jedną sprawę odnośnie tego, że nie wolno nam ściągać rzeczy z manekinów, wystawy. Nie możemy tego robić, gdyż taki mamy zakaz. co kilka tygodni przychodzi nam dokładna instrukcja w co powinien zostać ubrany manekin. Później musimy zrobić zdjęcie i wysłać na panel VM, a tam rozliczają nas z tego. Manekin musi być w to ubrany do czasu zmiany ekspozycji.

Dużo razy spotkały mnie nie miłe komentarze od klientów z tego powodu.
Jedna z pań powiedziała nawet, że to jest “popieprzone” i “że jakiś matoł to wymyślił”. No cóż, my nie możemy z tym nic zrobić. Jak już pisałam my też musimy się z tego rozliczyć.

A jeżeli chodzi o pomyłki na metkach..
Są takie dni, gdy np mamy dostawę 30 pudeł ciuchów. musimy je wyłożyć w ciągu kilku godzin, a do tego posprawdzać ceny na metkach, lub zrobić przeceny. Czasami metki źle przyklejone są przez pracowników (są podobne ubrania a różnią się tylko indeksem; lub podobnie jest z dziecięcymi ubraniami – mniejsze rozmiary są tańsze, a ta sama rzecz w większym rozmiarze kilkanaście złotych droższa) ale zdecydowanie większość takich “pomyłek” jest przez klientów.
Kilka razy zdarzyło mi się zaobserwować, że sami przeklejają ceny a później jeszcze z pretensjami i chamstwem podchodzą do kasy..

Jeżeli chodzi o torby papierowe..
jakiś czas temu (kilka miesiecy temu) weszły torby papierowe..
mamy wszędzie o tym wiadomości, są puszczane nawet na płycie co kilka piosenek a prawie ciągle przy kasie jest to samo..
Klienci oburzają się, czasami nawet krzyczą, że nie zapłacą.
My, nie jesteśmy temu winni.. to ludzie są przyzwyczajeni do darmowych toreb nawet na jedną parę skarpetek.
Jeżeli nie chcesz kupować torby za 39gr to schowaj to do torebki albo do jakiejś swojej siatki a nie krzycz i nie wyżywaj się na sprzedawcach..
Już nieraz dostałam za to ochrzan i nerwy już pomału siadają..
czasami nawet same klientki się kłociły. jedna była za torbami płatnymi a druga nie..
no masakra..
zastanówcie się trochę ludzie…

avatar May 19th, 2010 sprzedawcareserved Says:

juz odpowiadam na pytanie pani powyzej, odnosnie tego czemu nie zdejmujemy rzeczy z witryny… otorz to jak wyglada witryna nie zalezy od nas a narzucane jest z gory i musimy tego scisle przestrzegac… a poza tym ubrac takiego manekina to nie takie hop siup… i ciężko byłoby co godzinę coś z nego ściągać “bo ktoś chce przymierzyć….” Za to jeśli komuś na prawdę zależy na rzeczy która jest na wystawie, może zostawić swój numer telefonu, a kiedy będzie zmiana witryny – na pewno oddzwonimy :)

avatar May 31st, 2010 ineek Says:

Też jestem pracownikiem re na pomorzu. Co do jakości odzieży to zależy – niektóre rzeczy są dobrej jakości, inne gorszej. Nie jesteśmy marką luksusową więc tez prosze nie wymagać niewiadomo czego. Zakupy trzeba robić umiejętnie. Jeśli ktoś ma parcie na ciuchy i jest uzależniony od chodzenia po galeriach to będzie wydawał fotrune na ubrania z re, a jak ktoś ma głowe na karku to poczeka trochę na wyprzedaże, a jak będzi emiły to i się dowie od sprzedawcy kiedy najlepiej przyjść bo będzie nowy towar lub przeceny. My naprawdę chętni pomagamy, ale jesteśmy ludźmi – nie pracuję tam z przyjemności a z przymusu utrzymania się na studiach. Większośc klientów nie szanuje nas ani naszej pracy. Klienci mówiący “dzień dobry” to niesamowita rzadkośc – wszyscy wchodzą jak do obory. Kiedy potrzbeują pomocy wołają cię jakby byli pod wpływem alkoholu w spelunie “ee pani tu podejdzie”. Kolejna rzecz – głupie pytania – przepraszam czy to są napewno męskie bokserki? – pyta klient wyśmiewająco o olbrzymie majtki w rozmiarze xxl z tym, że w fioletowym kolorze. Jezu przecież to babski kolor! …ok, jeśli jesteś sflustrowaną kurą domową to prosze się wyżywać an mężu a nie dziewczynach które zasuwają za śmieszne pieniądz i naprawdę się starają. Następna rzecz – układam na stole ubrania a klientka bezczelnie rozwala świeżo ułożone rzeczy zamiast poprosić mnie żebym jej coś wyciągnęła w odpowiednim rozmiarze. Nieodnoszenie po sobie rzeczy z przymierzalni, rzucanie na ziemię, notoryczne kradzieże.. Jestem przeciwniczką powiedzenia: “klient nasz pan”, popieram raczej pogląd, że klient powinien szanowac sprzedawcę tak jak on jego. Ilekroś ktos mnie źle potraktuje, nie pozostaje dłużna. Większośc sprzedawców tak robi. Więc jeśli narzekacie to zastanówcie się najpierw czy byliście w 100% w porządku w stosunku do sprzedawcy!!

avatar May 31st, 2010 Weronika Says:

Ja kilkakrotnie była zszokowana fatalnym podejściem do klienta w Inowrocławiu (RESERVED). Bezczelne, leniwe i wredne sprzedawczynie obrażały co drugą klientkę ! Na pytanie “Przepraszam, czy mogłaby mi Pani pomóc, gdzie znajdę spodnie w rozmiarze..?” Odpyskowywały, żeby sobie szukać samemu. Innym razem krzyknęły, że nie ma, a towar był na wyciągnięcie ręki. Kiedyś kupiłam synowi dwie pary spodni, za łączną sumę 250zł. Płacę w kasie i już mam odchodzić kiedy widzę napis (kartka naklejona na kasie !)- “do każdej pary spodni powyżej 100 zł pasek skórzany gratis!” Pakuję spodnie i mówię – “O świetna oferta! To może skorzystamy choć jeden pasek zawsze się przyda !” Na co ekspedientka wrzasnęła “Teraz już za późno ! Trzeba było decydować się wcześniej ! ” Pytam – dlaczego ? A ona już mnie ignoruje i kasuje następną… SKANDAL !!!!

avatar July 1st, 2010 Jus Says:

Ja również dziś kupiłam bokserkę w sklepie reserved na której była podana cena 14,90 aa przy kasie 19.90 .Ekspedientka która mnie obsługiwała była bardzo miła i powiedziała ze to wina tych wyprzedaży bo nie nadążają przyklejać nowych cen i często się mylą .. Ale to bardzo dziwne ..

avatar July 1st, 2010 Martyna Says:

Jak tak czytam wasze opinie to się dziwię, ja się nigdy w “moim” Reserved z czymś takim nie spotkałam…

avatar July 3rd, 2010 Marta Says:

Mozna kupic ich rzeczy przez internet? Dokladnie to chodzi mi o kolekcje summer 2010 (torebki ;p) Na allegro nie ma nic ciekawego ;//

avatar August 7th, 2010 krsb Says:

Dziwne rzeczy dzieją się w sklepach Reserved!!! To błędne metkowanie towarów to już chyba standard.Wiele osób jednak decyduje się na dopłatę przy kasie a sklep na tym zyskuje Może to jakiś zamierzony sposób na sprzedaż? U mnie cena z metki 39.90 a przy kasie 49,90 :( sklep.CH JANKI/k Warszawy

avatar August 17th, 2010 eks-klientka Says:

kupowalam latami w tych sklepach, w roznych miejscach w kraju. jakoscia nie grzesza, to prawda. spodnie dla dzieci, jak ktoras klientka napisala – jednorazowki, poprzecierane po dwoch razach na dziecku. odpadaly juz nagminnie guziki, suwaki sie rozpadaly. wielokrotnie zalamywalam rece z tego powodu. od niedawna przestalam tez kupowac rzeczy dla siebie a to z powodu nieciekawych fasonow i nie trzymajacych fasonu rzeczy. powiedzcie, kochani, czy to tylko ja mam takie wrazenie, ze zle wygladam w tych ubraniach? te rzeczy to po prostu szmaty.

Wypowiedz się!